Witam. 4 dni temu przywiozlam do domu malego (7 tyg) labradorka z hodowli. psiak jest bez rodowodu, wiec hodowla to raczej "chodowla"! Na pytanie jaka karna "chodowca" karmi psiaka odpowiedzial, ze karma eminent, niestety nie moglismy jej znalezc a psiak musial jesc. wiec weterynarz polecil na purine pro plan dla szczeniat duzych ras. kupilismy, dalismy we wtorek i w srode i wlasnie wczoraj (sroda) piesek dostal rozwolnienia. Kilka rzadkich kupek, a wieczorna az trsynela z niego:( w nocy lepiej nie bylo - 3 kupki. Rano jedna ale nie juz taka bardzo rzadka tylko luzna (kolo jasny braz). wczoraj wieczorem dzownilismy do weterynarza powiedzial zeby nie karmic tylko psiak ma duzo pic. a pije ochoczo i bawi sie bardzo:), gdyby nie to rozwolnienie pomyslalabym ze psiakowi nic nie jest. Rano maz poszedl z psiakiem do weterynarza (stwierdzi, ze to jeszcze nie biegunka tylko rozwolnienie), podal jesen zastrzyk w dupke, jeden w grzbiet i kazal podawac smecte przez strzykawke (małemu smakuje, az milo patrzec jak ja wciaga:D) i obserowac psiaka... niestety maz zapomniala zapytac kiedy taka biegunka moze ustapic i czy zmienic mu krame? i nie bardzo wiem co robic? dzisiaj jeszcze glodowka (zalecenie weterynarza), ale jak dlugo? Psiaka boli brzuszek, bo jak weterynarz dotknal to zaskomlal:( Prosze mi napisac kiedy biegunka powinna ustapic? czy po glodowce zmieniac karme? czy pozostac przy purnie? Bede wdzieczna za pomoc.